Dzisiaj jest Czwartek, 9 września 2010 Imieniny Augustyny Jacka Piotra Sergiusza
Biuro podróży HIT TRAVEL w Wołominie
Miejsca w Wołominie, do których wracamy pamięcią.

Jak świat długi i szeroki w każdym mieście większym czy mniejszym są miejsca dobrze rozpoznawalne wręcz charakterystyczne. Często są nimi kawiarnie, w których dobrze jest bywać czy też modne kluby nocne. Drugą grupą takich miejsc są budowle i to właśnie na nich się skupimy.

Warszawa ma Pałac Kultury i Nauki, Kolumnę Zygmunta czy też Łazienki Królewskie. To miejsca, w których spotykają się warszawiacy ale to także miejsca gdzie rozpoczynają randki czy chociażby wspólne wyjścia na imprezy. Wszystkie te punkty na mapie stolicy to także cele wycieczek szkolnych i obowiązkowe pozycje w turystycznych przewodnikach po Warszawie.

W Krakowie taką "rolę" pełnią Sukiennice, Kopiec Kościuszki, Wawel.

Rodzi się jednak pytanie czy te miasta to tylko wymienione wyżej budowle. Czy mieszkańcy Warszawy i Krakowa nie mają innych ulubionych miejsc takich nieco bardziej zacisznych i na uboczu.

Jako że nie jestem mieszkańcem Warszawy ani Krakowa odpowiedź na to pytanie pozostaje dla mnie póki co zagadką. Pozostawmy jednak tą sprawę na drugim planie i spróbujmy przełożyć to pytanie na nasze lokalne podwórko.

Czy Wołomin ma miejsca, które wyjątkowo upodobali sobie jego mieszkańcy ? Z moich skromnych obserwacji wynika, że tak. Niektórzy dobrze wspominają czas spędzony na popularnych "białych piaskach" przy rampie kolejowej, budowane tam tunele i inne konstrukcje z kruszcu. Także czas spędzony na asfaltowym boisku przy "dużej trójce" i tysiące strupów jakie gromadzili tam na kolanach podczas rozgrywania zaciętych meczy. Oczywiście to tylko dwa przykłady takich miejsc w Wołominie i najbliższej okolicy.

Można je wszystkie wymienić ale według mnie mija się to odrobinę z celem. Najlepszą skarbnicą wiedzy z zakresu takich miejsc będziecie WY szanowni Czytelnicy. Któż ma lepiej wiedzieć gdzie miło spędzał czas na zabawie i na zawieraniu nowych znajomości.
Czekamy więc na Wasze komentarze.

Liczba komentarzy: 20
Ty "~taaaa" - M1 to są Marki - powiat Wołomin, a nie Warszawa CIOTO!
a Ty pewnie z rodziną spod Siemiatycz na wozie przyjechałeś rdzenny Warsiawiaku.
Powinno się was odseparować chamy jedne od Warszawy!!!
Cała Warszawa was nie znosi! Jesteście największym buractwem całej Polski! Chopecki ze słomą w butach.
Warszawa powinna postawić zakaz wpuszczania was samochodami i obowiązek transportowania się komunikacją miejską, ale tam pewnie też nie potrafili byście się zachować tak jak i na drogach!
a Macdonald na Radzymińskiej to nie Wołomin, a Warszawa, tak samo jak sklep M1 i wbijcie to sobie to tych tępych głów.
ylem w wolominie i podoba mi sie cmentarz zwlaszcza zdjecia na grobach ludzi zywych
to zamieszkaj w stawie :)
a co z tłuszczem??
przeciez maja wieze cisnien i lokomotywe:)tluszcz powinien byc blizej wolomina:)a w naszy wolominie najbardziej mi odpowiada tyly hraganu:)
Powiedzcie mi co budują na łące przy hucie. Będę wdzięczny. Pozdro
SŁYSZELISCIE CO PRZED CHWILA POWIEDZIELI W ANTYRADIU? ZE
JEDNA Z RAKIET PATRIOT , KTORE MAJA STACJONOWAC POD WARSZ
AWA MOZNA WYSTRZELIC NA WOLOMIN A DRUGA NA PRUSZKOW I BED
ZIE SPOKOJ!! CO ZA CHAMY! NA PRUSZKóW ROZUMIEM ALE DLACZEGO NA NAS?? :)))
Zgadzam się z Wojtasem. To co mamy na naszym lokalnym podwórku jest naprawdę cenne. Wydmy (Mironowe Górki) torfowiska (białe błota) rezerwat Grabicz itp. Jest tu gdzie pojeździć rowerkiem , pójść na grzyby i ryby. Możliwości obcowania z naturą jest sporo.A dla mnie to ważne. Dlatego nie chce nigdy mieszkać w dużym mieście. Wole mówić , że jestem z prowincji i niech mi wszyscy zazdroszczą!
Według mnie Wołomin nie ma startu do dużych metropolii. Jest małym miasteczkiem na uboczu , zbliżającej się wielkimi krokami Warszawy. Tutaj życie wygląda inaczej. Nie spotykamy się pod Kolumną Zygmunta ani pod Sukiennicami. W rzeczywistości naszego miasta rolę taką pełnią , pełniły takie miejsca jak grzybek , kamień przy białych błotach skąd chodziło się na waksy. Łysa góra , rampa kolejowa , schody szklarynki , czołg itp. Więc nie ma się co sprzeczać ,że Wołomin to dziura i ptaki tu zawracają. Czy życie w Tłuszczu , Kobyłce , Radzyminie , Nieporęcie wygląda jakoś inaczej?? To przecież też małe nieco leniwie funkcjonujące miasteczka.Ciekawe czy Warszawiacy kiedyś chodzili na dzierżawe , bawili się na piachach rampy kolejowej czy urządzali sobie survival na torfach. Oni muszą wyjeżdżać , opuszczać stolicę żeby robić to czym My możemy się cieszyć codziennie...Gdyby Warszawa i inne duże miasta była taka super ludzie nie wyjeżdżali by tak chętnie poza miasto...na prowincję. W pewnym sensie to My jesteśmy tą prowincją...Większość czytelników się z tym nie zgodzi ale Ja jestem z tego zadowolony i szczęśliwy ,że nie buczą mi pod oknem tramwaje i zgiełk wielkiego miasta nie jest moją codziennością. Pracuje w Warszawie owszem ale mieszkać wole w mieście takim jak Wołomin , Radzymin , Zielonka czy też Tłuszcz.
Teren ogrodkow dzialkowych przy trasie na wawe.Ile tam sie imprez odbylo :))
No a czołg? Tez zasluguje na miano kultowego obiektu.
Łeee na Huraganie mozna w łeb dostac.Fajnie kiedys bylo na starej oczyszczalni sciekow. Teraz niestety jest tam parking policyjny.Kilka miejsc w Grabiczu tez jest calkiem OK. Generalnie stronie od centrum bo tam nudno.
ja lubie teren "Huraganu".Dobrze wspominam te w-f'y i karaski lowione w stawie.
Male miasta maja to do siebie ,ze ludzie w nich mieszkajacy ciesza sie z powodu malych radosci. Dla mnie fajnym miejscem nie musi byc cos na wzor sopockiego mola czy krakowskiej starówki.Tyle samo przyjemnosci czerpie ze spaceru wzdluz strugi.Spiewajace ptaki i sam fakt obcowania z przyroda to cos czego duze aglomeracje moga nam zazdroscic.Najwiecej zalezy od ludzi , ktorzy sie tam spotykaja. A na szczescie jest w Wolominie duzo wartosciowych i fajnych osob.Pozdrawiam
A ja zjezdzalem z Łysej na nartach.Alez to byly czasy. Slalom gigant miedzy drzewami i tysiace jesli nie miliony efektownych kraks. Mysle ,ze na miano miejsca charakterystycznego w Wolominie zasluguje tez "szubienica".Co masz drogi Janku na mysli ??
Z braku laku i kit dobry.
Hehe, to chyba Ty Tomasz pisałeś. Naprawdę niezły tekst, ale asfaltowe boisko na ul.Sasina to chyba lekko naciągana miejscówa na spot.
"Często są nimi kawiarnie, w których dobrze jest bywać czy też modne kluby nocne."
Łysa Góra. Ileż tam sie odbyło ognisk , imprez...Nigdy nie zapomne spedzanych tam wagarów.
Białe Błota były całkiem OK teraz należałoby je trochę posprzątać

Treść komentarza:

Twój podpis:

Forum dyskusyjneRozkład jazdyReklama w portalu mywolomin.pl
(c) 2010 My Wołomin - Moje Miasto
Redakcja My Wołomin - Moje Miasto nie ponosi odpowiedzialności za komentarze umieszczane przez czytelników.